|
Blog > Komentarze do wpisu
Ze śmiercią im do twarzy..Nagroda Darwina to dość specyficzne „wyróżnienie”. Jeśli zostaniecie jej laureatami to albo nie ma Was już na tym świecie albo z własnej winy pozbawiliście się szansy na przedłużenie gatunku.
![]() Internauci w wyniku głosowania corocznie przyznają nagrodę osobie, która „wyeliminowała swoje geny z puli genów ludzkość w nadzwyczajnie idiotyczny sposób”. Ci, którzy nie znają się na czarnym humorze, z pewnością nie są entuzjastami tego typu inicjatyw. Laureatem może zostać nie tylko osoba nieżyjąca, ale również ta, która dzięki własnej głupocie – pozbawiła się możliwości posiadania potomstwa (np. poprzez samookaleczenie), a więc również wyeliminowała swoje geny ze światowej puli;) Jeśli nie znacie żadnej historii, której bohaterowie zaliczają się do kandydatów bądź laureatów tej nagrody, dziś podzielę się z Wami kilkunastoma czarnymi perełkami. Od razu zastrzegam, że osoby mające awersję do czarnego humoru i tematykę śmierci traktują (śmiertelnie;) poważnie, nie powinny tego czytać..
NIEZBYT ROZGARNIĘTY SKOCZEK BUNGEE
Bohaterem historii został 22-letni mieszkaniec USA, który wykonał śmiertelny skok na bungee z 30-sto metrowego wiaduktu kolejowego. Wykorzystał do tego złączone linki holownicze, jeden koniec owinął sobie wokół nogi, drugi przyczepił do barierek. Jednak nie wziął pod uwagę tego, iż długość liny powinna być mniejsza niż wysokość wiaduktu i uderzył w chodnik.. To był bardzo ekstremalny skok.
NARKOTYKI (I BROKUŁY) ZABIJAJĄ
Pewien kierowca ciężarówki (Amerykanin) przewoził swoim autem mrożone brokuły z pewnym gratisem – ukrytą wśród nich kokainą. Kiedy chciał ją wydobyć spod mrożonek, utknął głową w dół wśród brokułów i niestety zamarzł.. Ta historia uczy nas, iż narkotyki mogą doprowadzić do śmierci..
NIEBEZPIECZNE ŻYCIE PALACZA
Pewien palacz, który od razu po przebudzenia zapalał papierosa i tak do wieczora kontynuował swój rytuał odpalając jednego od drugiego, cierpiał z powodu hemoroidów. Leczył je siadając na misce spirytusu, która podobno miała zbawienne działanie. Niestety jego nałóg nie pozwalał mu nie palić choćby przez chwilę w ciągu dnia. Podczas odpalania kolejnej fajki opary alkoholu zapaliły się i doprowadziły do wybuchu. Nasz palacz niestety go nie przeżył.. Kolejnym, nieszczęsny palaczem okazał się pewien Niemiec, który w czasie wędrówki po odludziu odkrył, że zgubił zapalniczkę. Wiadomo, że dla palacza to tragedia, bo niby czym ma odpalić papierosa na odludziu.. Chęć zapalenia stała się tak silna, że wdrapał się na słup wysokiego napięcia i chciał odpalić papierosa od przewodów wysokiego napięcia. Niestety w efekcie tej próby zapalił się nie tylko papieros, ale i ofiara nałogu. Palenie naprawdę zabija!
WYGRAŁ ZAKŁAD
Nie wiem czy ta historia jest prawdziwa, ale jeśli jest – jej bohater powinien dostać najgłówniejszą z głównych nagród w tym plebiscycie. A mam na myśli 26-ścio latka, który bardzo chciał wygrać zakład z przyjaciółmi, którzy twierdzili, że nie włoży sobie do ust nabitego rewolweru i nie pociągnie za spust.. Wygrał zakład..
EKSTREMALNY JOGGING
Ta historia jest przestrogą dla wszystkich miłośników joggingu, którzy lubią biegać po stromych nadbrzeżach. Bohater – 49-cio letni makler z USA, wykazał się ogromną nieostrożnością i podczas codziennego joggingu spadł z 60cio metrowego nadbrzeża i zabił się na śmierć.. Właśnie dlatego kocham rowery stacjonarne..
PRÓŻNOŚĆ, ODKURZACZ I ODSYSANIE TŁUSZCZU
Pewien przewrażliwiony na punkcie swojego wyglądu 40-sto latek zapragnął pozbyć się tłuszczyku. Niestety nie było go stać na liposukcję w renomowanej klinice i znalazł lekarza, który podjął się zabiegu w garażu przy pomocy odkurzacza.. Nie dość, że lekarz strasznie okaleczył pacjenta, przedawkował też lidokainę i pan piękny odszedł z tego świata (przynajmniej na tamtym świecie pochwali się szczupłym ciałkiem). Jak widać bardzo często próżność chodzi w parze z głupotą..
NA SAFARI FAJNIE JEST
Pewna uczestniczka safari postanowiła wyskoczyć szybciutko z autobusu wycieczkowego i cyknąć sobie fotkę z zaskoczenia ze słoniem. Zwierzakowi się to nie spodobało i ją stratował. I w efekcie mamy o jedną członkinię Korpusu Pokoju mniej.. Słonie widocznie nie są pacyfistami..
W OBRONIE CHOINEK
60cio latka z Kanady wiozła na dachu samochodu kilka świątecznych drzewek, niestety były słabo przywiązane i spadły na szosę. Noc była ciemna a kobieta stała zupełnie niewidoczna na drodze. Nie zważając na niebezpieczeństwo, postanowiła usunąć choinki z szosy, aby nie zostały zniszczone przez samochody. Niestety w trakcie akcji ratunkowe, została trzykrotnie potrącona przez pędzące auta.. Nie doczekała świąt.
NIEBEZPIECZNA WIARA
Członkowie pewnej grupy religijnej postanowili podzielić się dobrą nowiną z innymi. Stanęli w tym celu na szosie, by nawracać niewierzących kierowców. Byli bardzo zdesperowani, podobnie jak pani od choinek. Jedna z kobiet tak usilnie spełniała misję na środku drogi, że została śmiertelnie potrącona i nie musiała już dłużej czekać na spotkanie ze stwórcą.. Innym przykładem niebezpieczeństw związanych z wiarą jest historia prawnika, który wędkował z kolegami. Nagle rozpętała się burza w większość łodzi natychmiast wycofała się z tafli jeziora. Jednak nasz bohater był uparty. Stanął na aluminiowej rufie łodzi, rozłożył ramiona i wykrzyknął "No dalej Boże, wal śmiało!". Bóg go wysłuchał..
OFIARY MODY
Bohaterka pierwszej historii doznała pęknięcia czaszki wskutek upadku z sandałów na trzynastocentymetrowych koturnach. Nie wiem jak jej się udawało poruszać w takich butach, ale ten wypadek przekreślił jej szansę na poruszanie się, na cokolwiek.. Uraz okazał się śmiertelny. Kolejną ofiarą była również kobieta, której ośmiocentymetrowy obcas uniemożliwił wciśnięcie pedału hamulca. Niestety w wyniku tej blokady kobieta oraz inna pasażerka auta wbiły się w betonowy słup i zginęły na miejscu.. Mam koleżanki, które twierdzą, że buty na obcasie są najwygodniejsze do jazdy samochodem.. Mi najlepiej się prowadzi w trampkach i nigdy nie wsiądę za kierownicę w butach na obcasie czy koturnie. Wybrałabym jazdę boso.
NIESFORNA RYBA
Sama jestem zapaloną akwarystką i nigdy w życiu nie skrzywdziłabym żadnej z moich ryb! Bohater tej historii tak bardzo zdenerwował się na rybę (ciekawe co przeskrobała?), że postanowił ją ukarać w niecodzienny sposób – łykając ją żywcem. Ryba utknęła mu w drogach oddechowych i pan nerwowy się udusił.. Ryba również tego nie przeżyła.. A mógł ją wysłać na karną muszlę..
HUMOR W PRZESTWORZACH MOŻE ZABIĆ
Pewni brazylijscy piloci zobaczyli w czasie lotu inny samolot nadlatujący z naprzeciwka. Postanowili zażartować sobie z kolegów po fachu – zdjęli spodnie i przyłożyli gołe tyłki do przedniej szyby. Niestety w wyniku tego wybryku maszyna straciła sterowność i runęła w dół. To był ich ostatni lot. Na podstawie tej historii można by się pokusić o kolejną teorię w sprawie katastrofy smoleńskiej..
piątek, 17 czerwca 2011, merka1986
Komentarze
2011/06/17 23:22:58
@ Phill
Ja po prostu piszę w humorystycznym tonie, często używam absurdalnych sformułowań, to mnie przynajmniej wyróżnia :) Ale bardzo lubię takie określenia jak: zabić na śmierć albo przepołowić na pół :D To wcale nie świadczy o moich brakach stylistycznych czy problemach z myśleniem:) PS. Znam zabić, ale pozostać przy życiu - nie zabić się a zabić kogoś :P 2011/06/17 23:23:24
Philu, czepiasz się!
każdy z nas co najmniej raz zabił się na śmierć:) a teraz wybaczcie, cofam się do tyłu z materiałem i idę się dalej uczyć;)
Gość: Phill, z40-15.opera-mini.net
2011/06/18 19:11:25
No właśnie... - ja bardzo lubię takie absurdy, czasami świadomie sam robię taką prowokację - mnie to wprowadza w dobry nastrój, dlatego napisałem, to, co napisałem - howg !
Przypomniała się mi bajka, może trochę prostacka, ale bajka: Dawno, bardzo dawno temu, tow. Gierek wybrał się w daleką podróż, by zobaczyć, jak żyją indianie. Wódz indian, Duża Umba przyjął bardzo serdecznie gościa. W czasie przyjęcia bardzo był ciekaw życia w dalekim kraju. Tow. Gierek badzo barwnie opowiadał o naszym szczęśliwym, beztroskim życiu. Indianie chyba z zachwytu co chwilę wykrzykiwali: umba!... Jak to na biesiadach bywa, trzeba było wyjść tam, gdzie król pieszo chodzi. Na dyskretną prośbę tow. Gierka, wódz prowadzi go do lasu pod drzewo, patrzy i czeka... - naraz z wielkim zdziwieniem mówi: taki duży wódz, a taka mała umba... Pozdrawiam. Janek.
Gość: Paw., 159.147.246.94.ip4.artcom.pl
2011/06/19 10:40:46
Większość tych przykładów to po prostu nieszczęśliwe wypadki - z tą katastrofą smoleńską żart Ci się nie udał, bo tam doszło do zamachu i to najprawdopodobniej z udziałem polskich służb - wszystko na to wskazuje, włącznie z poważnymi poszlakami.
ps. Masz szczęście, że nie miałem ostatnio czasu, aby zająć się Twoim blogiem. Mam nadzieję, że teraz odrobię zaległości i będę Cię bacznie obserwował, pozdro! 2011/06/19 12:50:39
@ Phill
Widzę, że poczucia humoru Ci nie brak - bardzo mi się to podoba :D Ja nadal będę prowokować, ale postaram się to robić w dobrym tonie i z przymrużeniem oka, zawsze mogę się zasłonić czarnym humorem :D @ acha-ona Ja również nie noszę szpilek. Ostatni raz założyłam buty na obcasach w dniu obrony licencjackiej. Myślałam, że nie dojdę na wydział brukowaną trasą biegnącą przez starówkę :P A i jeszcze na wesele przyjaciółki, ale wtedy mało chodziłam :D Miałam focha na cały świat ;) @ Paw Powiem Ci szczerze, że zamach był moją pierwszą myślą po tej tragedii. Teraz sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Najgorsze jest to, że bardzo mało wiemy na temat okoliczności wypadku. Bardzo mnie to denerwuje. Żeby się nie okazało za 20 lat, że masz rację.. Zawsze twórców teorii spiskowych trochę się szykanuje, ale dla mnie podstawą jest indywidualna analiza, nie podparta masowym postrzeganiem rzeczywistości. PS. Witam w naszym gronie;)
Gość: L, 131.kormoran-net.pl
2011/06/19 22:51:25
Ale się robisz popularna :D
PS. Wpis naprawdę świetny, historyjki świetnie wybrane:) 2011/06/22 12:50:47
@ L
Dziękuję. Hisotryjki znalazłam na pewnej stronie poświęconej tej nagrodzie. Było ich bardzo dużo (jak widać głupia śmierć jest popularna), ale wybrałam takie, które jednak wywołują uśmiech mimo tragicznego finału;)
Gość: Labryska, akj178.internetdsl.tpnet.pl
2011/07/22 00:50:29
Miałam tekst o tych nagrodach na zajęciach :D Pamiętam historię dziewczyny, która wpadła kiedyś na szklane drzwi w swoim domu, więc przyczepiła magnesy aby było je widać. Kiedyś akurat je myła, więc magnesy zdjęła. Ktoś zadzwonił i odeszła na chwilę, akurat w tej chwili na drzwi wpadła jej siostra...
Albo inna historia, o mężczyźnie który naprawiał mikrofalówkę - jego głowa zaklinowała się w środku, a urządzenie się włączyło... I facet nabawił się guza w mózgu... zakochana-w-dzuewczynie.blog.onet.pl 2011/07/22 10:36:58
Tych historii nie słyszałam, ale podejrzewam, że ja bym też wpadała co i rusz na te drzwi :P Ta dziewczyna przeżyła? Historia z mikrofalówką smutna.. , ale jakaś taka trochę nieprawdopodobna. Koleś nie mógł wyłączyć tej mikrofalówki? :P Czy może to zrobił, ale już zdążył się napromieniować?
|
ANKIETA - ILE W TOBIE OPTYMISTY?
|
Ta historia jest przestrogą dla wszystkich miłośników joggingu , którzy lubią biegać po stromych nadbrzeżach . Bohater 49 - cio letni makler z USA , wykazał się ogromną nieostrożnością i podczas codziennego joggingu spadł z 60 cio metrowego nadbrzeża i ZABIŁ SIĘ NA ŚMIERĆ. . Właśnie dlatego kocham rowery stacjonarne . .
dobre ! - nie znasz sposobu, by się zabić nie na śmierć ? :)
Pozdrawiam. Janek.