|
Blog > Komentarze do wpisu
Homoseksualizm dzieckaJak mądry rodzic powinien zareagować na wiadomość o homoseksualizmie dziecka?
Dokładnie tak jak, mówi pani Dorota:) Niestety w naszym kraju panuje powszechna dyskryminacja i w przypadku ujawnienia się dziecka, nagle zanika instynkt rodzicielski, który przeradza się w głęboką niechęć (o ile nie odrazę, nienawiść, wstręt, agresję..) Rodzicu - bądź mądry! Moja współlokatorka pisze właśnie pracę magisterską na temat zmian jakie zachodzą w życiu osoby homoseksualnej, gdy już się ujawni. Uwierzcie mi, że niektóre historie mogłyby posłużyć za scenariusz do prawdziwych horrorów.. Pozwolę sobie zacytować fragment jednej z takich historii, jej autorem jest bloger, którego wspomnienia i przemyślenia czytam regularnie od kilku miesięcy (młodość spędził w Anglii, w polskiej rodzinie). Mam nadzieję, że się nie obrazi za to, że przytoczyłam jego słowa, ale to wyznanie bardzo mną wstrząsnęło.. :( "Przyznałem się im do swojej orientacji (rodzicom). Odpowiedzieli mi płaczem, krzykiem, ogólnie - wielka awantura. Natychmiast zostałem spakowany i wyrzucony za drzwi z tekstem "nie na takiego zboka cię wychowaliśmy (...) Tylko moje kochane siostry pisały co jakiś czas listy, albo spotykały się ze mną po kryjomu.Czasami przyniosły jakieś pieniądze. Nawet małą sumę, ale wtedy liczył się dla mnie każdy cent. Byłem i nadal jestem im za tę pomoc bardzo wdzięczny. (...) Pod koniec studiów odezwał się do mnie ojciec, chciał mnie wysłać na leczenie, tzn. "wyleczyć mnie z mojego zboczenia". Był na tyle zdeterminowany, że przyjeżdżał na moja uczelnię, robił mi wstyd przy znajomych itd. Przyjeżdżał też do mojej pracy, ale krótko, bo szybko ją przez niego straciłem (...) Wymieniałem listy z dziadkami, którzy mieszkali w mojej ojczyźnie i wręcz marzyłem, żeby ich poznać, aby zobaczyć ten wspaniały kraj o którym tyle słyszałem. W końcu oświadczyłem rodzicielce "wyjeżdżam z kraju, jadę do Polski". Wyśmiała mnie i zbluzgała, że taki zboczeniec jak ja nie powinien zatruwać ziemi jej przodków (...) Dziadkowie dali mi ogromne wsparcie. Zaakceptowali mnie takiego jakim byłem, pomogli mi znaleźć pracę (choć nie była to świetna praca, to w dopiero co uwolnionej spod jarzma komunistów, biednej Polsce, sam, nic lepszego bym nie znalazł) (...) Po kilkunastu latach, od momentu gdy poznałem Grześka i się z nim związałem - zostałem pobity. Było to dokładnie dwa lata temu. W biały dzień, w parku, zostałem bardzo brutalnie skatowany. Miałem złamane obie nogi, oba złamania otwarte, kilka palców, złamaną rękę i połamane żebra, w tym jedno z żeber przebiło mi płuco. Miałem też mocno zgruchotaną prawą stopę i kilka innych urazów. Leżałem w swojej własnej krwi i myślałem - za chwilę umrę. Ludzie mnie omijali. Nikt nie zareagował. Wtedy uratował mnie zupełnie przypadkowy patrol straży miejskiej (wiem, że był przypadkowy, bo tak mi później powiedziano). Spędziłem ponad pół roku w szpitalu, plus długa rehabilitacja. Moi oprawcy wyszli z aresztu po trzech miesiącach, ponieważ nie stawiłem się na rozprawę w sądzie. A nie stawiłem się, ponieważ w tym czasie leżałem w ciężkim stanie w szpitalu. Teraz fizycznie jestem zdrowy (pomijam prawą stopę, na którą czasami utykam), ale psychicznie nadal nie. To jak mnie rodzice dręczyli, ile przeżyłem w okresie swojej młodości i potem to pobicie wywarło na mnie tak duży wpływ, że teraz choruję na nerwicę, depresję plus lęki z objawami somatycznymi"
:( ehh... poniedziałek, 06 lutego 2012, merka1986
Komentarze
Gość: diokhan81, user-46-112-108-149.play-internet.pl
2012/02/06 22:56:16
Ze mną nie było aż tak źle, ale szczerze przyznam, że większość czasu się ukrywałem i mówiłem raczej zaufanym osobom, więc przeważnie aż tak negatywnych doznań nie miałem. Szkoda mi chłopaka... :(
A przy okazji dołączam się do sugestii dhhtww :)) 2012/02/06 23:46:46
@ dhhtww
A kto Ci tak powiedział? :) PS. Nawet jeśli bym była, to tutaj wolałabym pozostać "bezseksualna", że tak to ujmę :) @ diokhan81 O i następny się dołącza, no nie mogę :D PS. Ja tu o swojej seksualności nie mam zamiaru napisać ani jednego zdania :X Koniec tematu :) 2012/02/07 20:27:28
Ty mi o tym powiedziałeś a raczej napisałaś. Nie bezpośrednio ale pośrednio. Jeszcze na moim starym blogu kiedy był na bloxie. To było w 2010 roku, dokładniej w listopadzie. Wtedy Twój blog nie był tak znany i pozwoliłaś sobie na więcej w komentarzu. A że pisałem coś tam o gejach to zainteresowało Cie to. Wtedy napisałaś o swojej partnerce. Od razu wiedziałem o co chodzi. Obecnie nie ma tego komentarza i niestety nie mam dowodów. Ale nie o to chodzi.
Nawet teraz alergicznie zareagowałaś na stwierdzenie "jesteś lesbijką". W komentarzu diokhan81 napisałaś "Ja tu o swojej seksualności nie mam zamiaru napisać ani jednego zdania" Nie i koniec. Czyli coś jest na rzeczy. Czyż nie tak Merko? Oczywiście to czy napiszesz "coś" czy nie należy Tylko do Ciebie. Szanuje Twoją decyzje. Ale setki heteroseksualnych kobiet i mężczyzn wchodzących na ten blog możesz oszukiwać. Mnie nie. Z pozdrowieniami Twój jeden z pierwszych czytelników. DHHTW 2012/02/07 20:37:49
Myślę, że jeśli ktoś nie może zaakceptować takich ludzi, to przynajmniej powinien dać im spokój i pozwolić żyć ich własnym życiem, a gdyby to przytrafiło by się mojemu dziecku, myślę, że ciężko bym to przeżywał, ale z pewnością dalej było by moim dzieckiem. Dobrze robisz, Merko, że od czasu do czasu poruszasz takie kontrowersyjne tematy.
Pozdrawiam. Henek52 2012/02/07 21:44:56
@ dhhtww
Nie chcę nikogo oszukiwać, po prostu nie miałam i nadal nie mam zamiaru pisać o swojej orientacji seksualnej. To nie była reakcja alergiczna na takie stwierdzenie, ale na to, że piszecie na ten temat, mimo iż mogłabym sobie tego nie życzyć. Jako blogerka chcę być kojarzona z treściami jakie poruszam a nie ze stylem życia jaki prowadzę. Jakbym chciała pisać o swojej seksualności, mój blog byłby prowadzony w zupełnie innej konwencji. PS. Nawet mając partnerkę, nie muszę być lesbijką;) PS. 2 Nie mam zamiaru nikogo oszukiwać :) Po prostu to zbyt osobista sfera i nie chcę o niej pisać na blogu:) Nawet jak tworzę ankiety, one są zawsze anonimowe. Tak samo nikogo nie zmuszam do szczerych wyznań. Dlatego takie stawianie mnie pod ścianą jest troszkę nie fair.. Jestem po prostu Merką, która nie lubi szufladkowania (w każdej kwestii:) @ Henek52 W Polsce za bardzo się ignoruje tak ważne kwestie, dlatego je poruszam:) 2012/02/07 22:00:42
@ dhhtww nawet jeżeli Merka ma dziewczynę to nie oznacza, że chce o tym pisać. Są różne blogi i nie każdy autor musi pisać o sobie. Co to ma być? Zachowujesz się jak Pani Radziszewska, która wyautowała Krzysztofa Śmiszka. Trzeba się zastanowić czasami zanim coś się napisze. Każdy ma prawo do prywatności.
2012/02/09 14:46:32
Proponuję uśmiechnąć się :) - ta dyskusja przypomina mi pewnego szlachetnego prawego i sprawiedliwego posła, który chętnie by popatrzył ! :) - myślę, że w tych sprawach każdy mówi za siebie, o ile chce, a nie udowadnia kim kto jest.
Pozdrawiam.
Gość: diokhan81, user-164-126-18-193.play-internet.pl
2012/02/09 15:29:08
Merka, nie traktuj naszych sugestii jako nakazów czytelników ;) Prywatność, to prywatność i nikt nie zamierza Ci wchodzić w nią z butami, nie o to chodzi. Są tylko czytelnicy, którzy z chęcią dowiedzieliby się tak szczerze o Twoim życiu. Pochwalisz się - ok!, jeśli nie - też Ci nikt, uważam, nie będzie miał tego za złe. Ludzie, którzy tu zaglądają, chcą poznać Twoje myśli, spostrzeżenia, czasem się z Tobą zabawić w ankietę... A jeśli do tej pory prawie nic nie było o sprawach prywatnych, więc nie jest to aż tak istotne, skoro nadal Cię odwiedzają :)
Jednak ciekawość człowieka nieraz zżera...
Gość: , 131.kormoran-net.pl
2012/02/09 21:16:44
Autorka bloga nie jest osobą anonimową, więc może sobie nie życzyć takich komentarzy. Nieładnie z Wszej strony, że tak na nią naskakujecie.
2012/02/09 23:04:23
Mogłabym po prostu usunąć te komentarze, ale nie będę się zachowywać jak dziecko. Czasem piszę o swoim życiu, w sumie dość często, jednak tak osobistych spraw nie wywlekam na forum, bo szanuję swoją prywatność.
To, że ja wiem dużo rzeczy na Wasz temat, Moi drodzy czytelnicy, nie upoważnia mnie do tego, aby pisać o tym na forum bez Waszej aprobaty. Ja szanuję innych, ich prywatność również.
Gość: onaa, 178-36-109-30.adsl.inetia.pl
2012/02/11 20:07:36
Na początku napisałeś ważne zdanie, że rodzice powinni kochać bezgranicznie swoje dziecko, jednak tak nie jest gdy rodzic dowiaduje się o orientacji swojego dziecka. Sama się nie przyznałam przed mamą, bo wiem, że jej reakcja nie byłaby pozytywna. Zapraszam na mojego bloga. ona-dla-niej.blog.onet.pl
2012/03/12 21:00:04
Niektórzy z ciekawości zrobią wszystko... Pozdrawiam autorkę!!! :)
2012/03/13 11:37:47
@ onaa
Wydaje mi się, że i tak warto jest się przyznać. Nieważne jaka będzie reakcja bliskich. Czasem potrzebują czasu, żeby się z tym oswoić, nie napiszę, że zrozumieć, bo co tu jest do rozumienia, orientacja nie jest kwestią wyboru. Dlatego to takie przykre, że ludzie odczuwają większy strach przed przyznaniem się do homoseksualizmu niż do alkoholizmu.. W tym kierunku w Polsce występuje niemalże akceptacja, nie tolerancja;/ @ czytam_sobie Nic na to nie poradzę :) |
|
Jesteś przecież lesbijką. Jak to było z Tobą? Czekam na post.